Jest on już ukształtowany, wolność ludzi jest ograniczona, a kraj jest systematycznie sowietyzowany. Polska kandyduje do ZSRR, kraj symbolizuje czerwony gołąbek z białym ogonem, zaś hymnem jest „Międzynarodówka”, z głośników w całym mieście nieustannie sączy się melodia „Na sopkach Mandżurii”. Polskie filmy są emitowane z radzieckimi tytułami, ludzie niewiele wiedzą o tym, co dzieje się na świecie, władza ukrywa informacje, ukrywa nawet prawdziwą datę i ludzie nie wiedzą jaki jest rok i jaki dzień, daty w gazetach są „rozmydlone”, a jedyny prawdziwy kalendarz wisi w gabinecie sekretarza. Problem daty wynika z tego, że władza manipuluje czasem ze względu na opóźnienie wobec Zachodu. Społeczeństwo stało się bierne i współpracuje z władzą, pozwala sobą manipulować i oszukiwać się. Ludzie są bezustannie inwigilowani i kontrolowani przez władzę i milicję, w każdej chwili trzeba mieć przy sobie dokument, bo nawet kilka razy dziennie wróżka zdarza się legitymowanie przez agenta służb bezpieczeństwa. Wszelkie publikacje prasowe i książkowe ukazujące się w kraju kontroluje cenzura, która szuka aluzji politycznych, a artyści zmuszani są do współpracy z władzami, więc praktycznie nie ma wolności słowa i wolności prasy. Społeczeństwo nie uczestniczy w rządzeniu i nie otrzymuje żadnych informacji o posunięciach władzy, obrady zjazdu partii są wprawdzie transmitowane w telewizji, ale bez głosu… Ludzie są zniewoleni. „Mała apokalipsa” Konwickiego to zjadliwa satyra na PRL-owską rzeczywistość, w której nie ma miejsca na indywidualizm jednostki, na wolność słowa i myślenia. Zjawiska są celowo przerysowane, jednakże autor wystawia trafną ocenę ztotalizowanej rzeczywistości: „Państwa robią się totalne, piłka stała się totalna i cały świat jest totalny” Terror stalinizmu ukazuje z kolei powieść Gustawa Herlinga-Grudzińskiego „Inny świat”, w której autor opisuje własne przeżycia i doświadczenia wojenne. Akcja powieści rozgrywa się w czasie drugiej wojny światowej i osadzona jest w rzeczywistości sowieckiego gułagu. Gułag był oczywiście wytworem ideologii totalitarnego państwa radzieckiego i miał eliminować „buntowników” przeciwko władzy Stalina. Radziecki łagier był obozem pracy stworzonym pod pretekstem resocjalizacji element ów antysowieckich lub więźniów politycznych, a także pospolitych przestępców. Mieścił się na północy Rosji, w miejscu o bardzo ostrym klimacie i oddalonym od cywilizacji. Gułag, do którego trafił Herling-Grudziński leżał w Jercewie, w rejonie Archangielska. Praca więźniów dostarczał taniej siły roboczej, zaś łagier był samodzielną jednostką organizacyjną, ale również strukturą hierarchiczną. Więźniowie byli dzieleni w zależności od narodowości, wydajności pracy, przyczyn zesłania. Istnieli zatem więźniowie polityczni (ci byli pod specjalnym nadzorem), pospolici przestępcy, „stachanowcy” i „urkowie”. Głównym celem zakładania obozu sowieckiego była praca przymusowa i eksploatowanie osadzonych tam ludzi do granic możliwości. Grudziński pisze, że cały system karania poprzez pracę przymusową w Związku Radzieckim był nastawiony nie tyle na ukaranie ludzi uznanych za przestępców (najczęściej niesłusznie), ile na „wyeksploatowanie gospodarcze i całkowite przeobrażenie”. Zesłania do gułagów były najczęściej bezpodstawne, ale jeśli ktoś już został uznany za buntownika przeciwko władzy socjalistycznej, to chodziło głównie o stłamszenie psychiczne takiego człowieka i dezintegrację jego osobowości, temu miał służyć sowiecki łagier. Zesłania były oczywiście w ogromnej większości niesłuszne. Przyczyny zesłań pozostawały niewyjaśnione i nieuzasadnione, a często po prostu absurdalne. Nie wyjaśniano ich nawet rodzinie zesłanego, zaś rodzina kogoś, kto trafił kiedykolwiek do obozu w głębi Rosji była już zawsze pod stałą obserwacją. Zarzuty dotyczyły zdrady państwa sowieckiego, kolaboracji z wrogimi państwami, działania na szkodę gospodarki, szpiegostwa, a nawet fascynacji obcą kulturą. O te przestępstwa posądzony mógł zostać człowiek, który otrzymywał listy z zagranicy, czytał niedozwolone przez cenzurę i „deprawujące” książki, wypowiadał się negatywnie o pracy rządu ZSRR lub obrażał godność przywódcy państwa – towarzysza Stalina. Władze radzieckie, a w praktyce funkcjonariusze NKWD podczas śledztwa mogli posądzić człowieka o zdradę, czy szpiegostwo nawet wtedy gdy zbyt mało albo zbyt dużo interesował się polityką, miał krewnych w gułagu lub posiadał obce obywatelstwo. Gustaw Herling-Grudziński trafił na przykład do obozu sowieckiego, bo miał oficerskie buty, a jego nazwisko brzmiało podobnie do nazwiska Gőringa i to wystarczyło władzom radzieckim podczas śledztwa, by uznać go za winnego i zesłać do łagru. Niektóre przyczyny zesłania były więc naprawdę absurdalne. Rzeczywistość sowieckiego gułagu, będącego wytworem systemu totalitarnego, był, jak pisze Grudziński, „innym światem”. Ludzie pracowali tu ponad swoje siły i żyli w nieludzkich warunkach, dlatego tracili godność i szacunek dla człowieczeństwa. Popadali w skrajną demoralizację i upodlenie. Człowiek jest tu spaczony przez system stalinizmu i okrutną rzeczywistość radzieckiego łagru, w którym głód, zimno i cierpienie zmuszają do robienia rzeczy, na które nigdy nie zdobyłby się w normalnych warunkach. W łagrze szerzy się przestępczość, donosicielstwo, kradzieże i gwałty, każdy chce przetrwać i ta walka o przetrwanie wiąże się często z tym, że więzień traci zdolność przeżywania wyższych uczuć. Człowiek nie jest już sobą, jest upodlony i wtórnie zezwierzęcony. Grudziński mówi o tym w słowach: „Człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach” Pokazuje tym samym, że człowiek w łagrze zmuszony był przez skrajne warunki w jakich się znalazł do walki o przetrwanie. Po doświadczeniach gułagu człowiek jest zniszczony i okaleczony psychicznie. Stalinizm w postaci gułagów wytworzył więc przerażający system niszczenia ludzkiej psychiki i godności. Strasznym i okrutnym efektem ideologii faszystowskich Niemiec stały się niemieckie obozy koncentracyjne, które Zofia Nałkowska w „Medalionach” nazywa „fabrykami śmierci”. Ginęły tam miliony niewinnych ludzi wskutek ślepej wiary hitlerowców w istnienie rasy panów i niewolników. Rzeczywistość obozu zagłady opisuje także Tadeusz Borowski w swoich opowiadaniach. Człowiek zlagrowany walczy o przetrwanie, a w takiej walce wygrywają najsilniejsi, słabsi idą od razu do komór gazowych. Obóz demoralizuje, każe robić rzeczy niedopuszczalne w normalnej rzeczywistości. Borowski ukazuje obóz jako miejsce pracy przymusowej, eksploatacji człowieka z sił fizycznych, a także jako miejsce, gdzie miliony ludzi giną w komorach gazowych i miliony ciał palą się w komorach gazowych. Pokazuje obóz jako „fabrykę śmierci”, a czas wojny jako czas pogardy dla drugiego człowieka. Ideologia faszystowska doprowadziła do utraty wiary w człowieczeństwo, moralność i normalność. Bo w czyż można wierzyć w piękno i dobro drugiego człowieka gdy widziało tyle ludzkiego cierpienia, które zgotowali bliźnim inni ludzie? Nałkowska na początku „Medalionów” umieszcza motto: „Ludzie ludziom zgotowali ten los.” I bez wątpienia to prawda. Totalitaryzm, nacjonalizm, szowinizm i faszyzm to ludzkie wytwory. Wymyślili je ludzie. Po to, by zadać cierpienie innym ludziom. Psychika człowieka, który przeżył obóz zagłady i musi wrócić do normalnej rzeczywistości, pozostaje już na zawsze okaleczona. Systemy totalitarne zmieniły losy świata. Zmieniły myślenie człowieka o świecie, ale spowodowały także to. że człowiek mógł docenić jak ważna jest wolność i godność, a także jak wielka jest wartość ludzkiego życia, które nawet w obozie czy gułagu chciało się ratować. Jedni padli ofiarą zbrodniczych systemów i byli przez nie ciemiężeni, inni zaś padli ofiarą ideologii, bo pozwolili się omamić i zmanipulować, uwierzyli w słuszność ideologii Hitlera, bądź w słuszność postępowania stalinowskich władz. Faszyzm i stalinizm narzucały człowiekowi ideologię, zabijały wolność i indywidualizm jednostki, odbierały możliwość samodzielnego myślenia. Człowiek w państwie totalitarnym miał być podległy władzy i to była jego główna misja – posłuszeństwo i praca na rzecz rozwoju państwa. Rozwój systemów totalitarnych bez wątpienia wpłynął na losy świata. Dziękuję.